test:fest 2016

dsc0024201
W zeszłym tygodniu na terenie Politechniki odbyła się druga edycja Wrocławskiej Konferencji Testerskiej test:fest. Konferencja ta jest bezpłatna i od uczestników wymagane są jedynie uwaga i refleks – wolne miejsca podczas zapisów rozeszły się w przeciągu kilkunastu minut.

Przybywając na tą konferencję masz szansę spotkać głównie testerów – manualnych, automatycznych, wizjonerów, budowniczych robotów i wielu innych. Wszyscy oni mówią jednym językiem – językiem zapewniania jakości w produkcie i tropienia błędów zanim zrobi to użytkownik. Co więcej są to testerzy (lub aspiranci na testerów) przywiązani w jakimś stopniu do Wrocławia. Tym samym można tu spotkać kolegów i koleżanki z poprzednich miejsc pracy oraz (jak to było w moim przypadku) osoby, z którymi dopiero będzie się współpracowało 🙂

Stoiska firm

Na konferencji prezentowały się firmy takie jak: Objectivity, połączone już SMT & BLStream, Luxoft (rozdający czadową latarką, za którą kocham ich całym sercem), Volvo IT & team RoboMonkey (na stanowisku mieli zagadkę logiczną do rozwiązania) i Spartez (zachwycali gadżetami – w tym koszulki, kufle [!] czy hełm do robienia sobie w nim zdjęć).

Była to niezwykła okazja by nie tylko dowiedzieć się jakie są liczące się w naszym mieście firmy poszukujące specjalistów w zakresie testowania, ale by również posłuchać co każda z firm oferuje, kogo poszukuje i oczywiście zostawić już swoje CV/wizytówkę by rozpocząć proces rekrutacji.

Catering

Nie mogłabym nie wspomnieć o wspaniałym cateringu podczas całego wydarzenia. Zanim nawet konferencja na dobre się rozpoczęła już można było napić się kawy/herbaty/wody/soku i przekąsić ciastka. Obsługa cały czas uwijała się by nikomu nie zabrakło poczęstunku. Do tego bardzo dobry obiad i wspaniały tort. Jedyną wadą jaką mogłabym wskazać to szalone kolejki do obiadu i tortu.

Prezentacje

Na konferencji znajdował się jeden blok prezentacji. Osobiście skupiłam się bardziej na warsztatach i miałam okazję oglądać tylko jedną prezentację: „Automatyzacja testów z wykorzystaniem robota” – Marcina Spirydoniuka. Wystarczyła ta jedna prezentacja wystarczyła by obudzić we mnie dawne pragnienie posiadania własnych robotów i wyprowadzenie automatyzacji z pracy do życia prywatnego.

Aż strach się bać, co mogło by się wydarzyć gdybym miała okazję być na wszystkich prezentacjach 😉

Warsztaty

Jako, że mogę poszczycić się bardzo szybkim klikaniem (bo o szybkim internecie nie ma mowy w moim przypadku) i żelazną wolą to udało mi się zapisać aż na trzy warsztaty.

Pierwszy z nich „Resharper – Szybka droga do posiadania trzeciej ręki” prowadzony był przez Krzysztofa Wilczyńskiego i Macieja Wyrodek. Wyniosłam z niego podwójną korzyść – nie tylko dowiedziałam się o zaletach Resharpera, ale i otrzymałam dane do nauki pisania testów w C#. Moim zdaniem brakowało tylko zaznaczenia grupy docelowej – na pewno o wiele więcej z warsztatów zyskałyby osoby mające doświadczenie w pisaniu w C#.

Kolejnym warsztatem na który się udałam był warsztat „Automatyzacja nie tylko dla orłów, Ranorex od podstaw” prowadzony przez Mateusza Gomoła i Adama Słupek. Przyznam, że już w trakcie prezentacji narzędzia w mojej głowie powstała masa pomysłów na wykorzystanie go. Narzędzie jest łatwe, proste i przyjemne. Przypominało mi jMeter. Możesz nie mieć absolutnie żadnego doświadczenia i nagrać testy. Możesz je następnie edytować. A jak poczujesz się bardziej pewnie – możesz je po prostu napisać od początku. Cały entuzjazm jednak opadł po zakończeniu warsztatu, ponieważ narzędzie to jest płatne i z gatunku niezbyt tanich.

Ostatni warsztat odbył się pod tytułem „Predykcja elementów błędogennych w kodzie w praktyce” prowadzony przez Jarosława Hryszko. Prezentowane narzędzie wydaje mi się bardziej przydatne w dużych firmach, długich projektach i dla analityków. Nie mniej – cały warsztat zaświecił w mojej głowie lampkę, że powinno się nie tylko wykonywać takie analizy ale i zgłaszać błędy w sposób umożliwiający późniejsze powiązanie błędów z modułami.

Podsumowanie

Konferencja test:fest jest nie tylko super pomysłem na spędzenie jednego weekendowego dnia, ale również inwestycją w rozwój jako tester. Podczas takiego spotkania jest szansa na zderzenie różnych podejść do zapewniania jakości i poznanie rynku – dla mnie jest to wartość absolutnie bezcenna. Tym bardziej warto śledzić ogłoszenia o następnej edycji. Polecam.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s